B2 B2Bezpieczny

Umowa B2B w marketingu: kiedy grozi ukryty etat

Marketerzy, specjaliści od social media i content często współpracują na B2B z jedną agencją lub jednym klientem, w jego godzinach i według jego procesów — co bywa ryzykowne.

Na co uważać

Stała obecność w godzinach pracy agencji, raportowanie jak pracownik, praca wyłącznie dla jednego podmiotu, korzystanie z jego narzędzi i kont oraz stałe miesięczne wynagrodzenie niezależne od efektów.

Jak się zabezpieczyć

Rozliczaj się za projekty/kampanie, zadbaj o niezależność i najlepiej więcej niż jednego klienta, zapewnij sobie prawo do podzlecania. Sprawdź swoją umowę darmowym skanem.

Marketing na B2B: zapisy ryzykowne vs bezpieczne

Element współpracy Podnosi ryzyko (jak etat) Bezpieczniejsza praktyka
Czas i obecność Obecność w godzinach agencji, odprawy jak pracownik Sam ustalasz tryb pracy, kontakt zadaniowy
Narzędzia i konta Praca wyłącznie na kontach i narzędziach agencji Własny warsztat lub uzasadniony dostęp do kont klienta
Zakres Bezterminowe „prowadzenie marketingu" bez granic Kampanie/projekty z celami i zakresem
Klienci Wyłączność dla jednej agencji lub firmy Kilku klientów lub realna możliwość ich pozyskania
Rozliczenie Stała pensja niezależna od efektów Rozliczenie za kampanie/projekty lub wyniki

Sprawdź swoją umowę za darmo

Wgraj umowę B2B lub wklej jej treść — w 30 sekund pokażemy czerwone flagi i poziom ryzyka.

Darmowy skan umowy →

Najczęstsze pytania

Czy prowadzenie social mediów klienta to etat?

Nie samo w sobie. Ryzyko rośnie, gdy pracujesz wyłącznie dla jednego podmiotu, w jego godzinach i pod bieżącym nadzorem.

Czy praca na kontach reklamowych klienta jest problemem?

Dostęp do kont klienta bywa uzasadniony charakterem usługi. Ryzyko podnosi dopiero połączenie z wyłącznością, narzuconym czasem i nadzorem jak nad pracownikiem.

Źródła

Zobacz też